6-11.01.2026
Tydzień z artystką w Galerii Biżuterii Współczesnej

Pasaż Praskiego Centrum Koneser,

Plac Konesera 8, Warszawa

MARTA WŁODARSKA WRACA W 4. SEZONIE „ZŁOTA BAŁTYKU” – Z BURSZTYNOWO-DREWNIANĄ KOPIĄ LEGENDARNEGO JACHTU ENDEAVOUR

Dodane 11.04.2022


Serial „Złoto Bałtyku” bije rekordy popularności – to główna przyczyna nakręcenia 4. sezonu, który będzie emitowany na kanale HISTORY od 29 marca br. Miło mi poinformować, że ja też się w nim pojawię – tym razem będę wykonywać kopię jachtu J Class Endeavour z bursztynu i drewna, a więc materiałów, które znam doskonale, ponieważ od lat tworzę z nich biżuterię.


Dlaczego jacht? Po pierwsze dlatego, że dotychczas zajmowałam się tylko biżuterią, i uznałam, że nadszedł czas na nowe wyzwania, które pozwolą mi – nomen omen – wypłynąć na szersze wody. Po drugie dlatego, że wspólnie z mężem jesteśmy zapalonymi żeglarzami, więc zamiłowanie do pięknych jednostek mamy we krwi. A dlaczego model J Class Endeavour? Ponieważ jest najpiękniejszy na świecie! Powstał w 1934 roku w Anglii – już wtedy został uznany za dzieło sztuki i myśli szkutniczej, ponieważ miał idealne proporcje i zastosowano w nim wiele nowatorskich rozwiązań. Jacht zwyciężał w wielu regatach żeglarskich, ale niestety – wskutek błędów niedoświadczonej załogi – nie zdobył Pucharu Ameryki. Przez lata kilkakrotnie zmieniał właścicieli, w międzyczasie m.in. unikając zezłomowania i przechodząc gruntowny remont, który pozwolił mu odzyskać dawny blask. Notabene podobno znowu jest na sprzedaż – ktoś chętny? Cena: 17 500 000 euro.  


Przyznam szczerze, że zadanie stworzenia kopii Endeavoura było znacznie bardziej skomplikowane, niż się spodziewałam. Biżuteria z drewna i bursztynu to zupełnie inne wyzwanie niż kopia statku… Na szczęście mogłam liczyć na pomoc Tomka Ołdziejewskiego, który ma w tej dziedzinie o wiele bogatsze doświadczenie niż ja – w końcu stworzył kopię Titanica, za którą otrzymał wpis do Księgi Rekordów Guinnessa w kategorii największej na świecie rzeźby z bursztynu. W ubiegłym roku sam pobił swój rekord, zgłaszając do tego tytułu kopię latarni morskiej w Helu. Nie, nie planuję być lepsza niż Tomek – mój Endeavour jest wykonany z drewna i bursztynu i ma wymiary „zaledwie” ??? wysokości, ??? długości i ??? szerokości. [SL1] 
Najtrudniejszy do wykonania okazał się kadłub, ale we dwoje daliśmy radę ? Tomku, jeszcze raz pięknie dziękuję! Wykonany z drewna dębowego, naturalnego i czarnego, w 1/5 wysokości ma wbudowaną mozaikę z żółtego bursztynu przedzieloną białymi fornirami. Na pokładzie znajdują się elementy zrobione również z połączenia głównie białego bursztynu z czarnym i naturalnym dębem [SL2] oraz srebrne, złocone 24-karatowym złotem knagi i kabestany oraz inne elementy konstrukcyjne. Żagle uszyte są z lnianego płótna, zaś olinowanie tworzą naturalne sznurki.
Więcej o tym, jak powstawała kopia Endeavoura i jak mi się pracowało z Tomkiem (znowu trochę się sprzeczaliśmy na planie, bo każde z nas miało swoją wizję…), dowiecie się z serialu „Złoto Bałtyku”. Na ekranie mój jacht znajduje nabywcę, w rzeczywistości jednak nadal jest na sprzedaż (cena: 7 0000 euro). Można go obejrzeć na żywo na niemieckiej wyspie Juist, gdzie niedawno się przeprowadziłam. Pięknie wpisuje się w jej estetykę i tradycje związane z dekorowaniem domów wyspiarzy – prawie w każdym domu zobaczymy mniejsze lub większe jachty zrobione z drewna, które zdobią minimalistyczne wnętrza.


Oczywiście mój Endeavour jest wyjątkowy – nie tylko dlatego, że to pierwszy wykonany przeze mnie jacht, ale też jedyny na świecie wykonany z drewna z elementami bursztynu. Praca nad nim trwała ponad rok – głównie dlatego, że był to wymagający projekt, ale też z powodu różnych zawirowań życiowych – więc historia z nim związana jest ujęta aż w dwóch sezonach serialu „Złoto Bałtyku”. Mimo upływu czasu ciągle nie mam pomysłu na dobrą nazwę dla niego – macie jakieś propozycje? Będę wdzięczna [SL3] ?


O byciu mamą wspaniałej córki, porzuceniu tętniącego życiem Berlina i przeprowadzce na wyspę Juist na Morzu Północnym, gdzie ruch samochodowy jest niedozwolony i gdzie zimą nie ma nawet możliwości zamówienia jedzenia przez telefon (prawda, że to niewiarygodne…?), opowiem Wam w kolejnym poście. Z coraz lepszym skutkiem próbuję się odnaleźć w tej nowej rzeczywistości i mam nadzieję, że uda mi się, jak co roku, przeprowadzić latem warsztaty projektowania i wykonywania biżuterii w technice amber&wood i otworzyć pracownię. Na szczęście sklep internetowy działa, więc można kupować i zamawiać biżuterię bez ograniczeń – serdecznie zapraszam.
 

 [SL1]Do uzupełnienia
 [SL2]Marta, a ten czarny dąb to nie jest też naturalny dąb? Czy chodziło Ci o barwę?
 [SL3]Marta, a może np. zaproponujesz jakąś nagrodę dla osoby, która zaproponuje jakąś fajną nazwę? To fajna okazja, żeby zachęcić do działania czytelników… Możesz też o tym przy okazji poinformować na Twoich profilach w mediach społecznościowych i zbudować sobie trochę ruchu… Kuj żelazo póki gorące ?

IDŹ DO SKLEPU

Trwa wysyłanie


Wysłane, dziękujemy
Bez nazwy-1
Witaj, nasza strona wykorzystuje pliki cookies do analityki (google analytics, facebook) na zasadach określonych w polityce prywatności.
Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, prosimy Cię o wyłączenie obsługi cookies w przeglądarce lub opuszczenie strony.